Czarter jachtu i park wielbłądów pod Lefkarą 2026: GetExperience
Peyia leży na stoku nad Coral Bay, a wszystko ciekawe zaczyna się tu tam, gdzie kończy się asfalt. Głównym celem wyjazdów są łaźnie Adonisa: wodospad w wąskim wąwozie z kilkoma kaskadami i jeziorkiem pod nimi, w którym można się kąpać. Miejsce jest dzikie, żadnej promenady ani kawiarni obok, a droga do niego biegnie po gruncie, dlatego jeździ się tam quadami i buggy.
Po drodze otwiera się reszta geografii zachodniego Cypru. Z góry widać Coral Bay z zatoczką między dwoma przylądkami, dalej na północ morskie groty wyżłobione falami w miękkim wapieniu i początek półwyspu Akamas, gdzie zwykły samochód już nie przejedzie. Sama wieś Peyia jest mała: plac z platanami, cerkiew i kilka tawern, do których miejscowi chodzą częściej niż turyści.
Praktycznie. Trasa jest pylista: jasną odzież lepiej zostawić, okulary są konieczne, a telefon chowa się do zamykanej kieszeni. Przy wodospadzie kamienie są śliskie, potrzebne są pełne buty. Latem wyjeżdża się rano — po południu na odkrytym stoku bywa ciężko. Do kierowania quadem wymagane jest prawo jazdy kategorii B; pasażerowi nie jest potrzebne, ale kask zakładają wszyscy bez wyjątku.












